Czasem niektórzy z nas lubią, kiedy poziom adrenaliny idzie im nieco w górę. Wówczas sięgają po horrory – nie każdy jest wielbicielem tego gatunku filmowego, nie każdy ma bowiem nerwy ze stali. A cel horroru jest jeden – przestraszyć, niekiedy porządnie. Ukazywane tutaj zagrożenie jest nierealne, nie ma możliwości, ażeby wystąpiło naprawdę.
Czasem nie trzeba pokazywać go dosłownie, ażeby przyprawić odbiorcę o jak najbardziej autentyczne dreszcze na plecach – każdy, kto obejrzał (zazwyczaj po praz pierwszy i jednocześnie ostatni) chociażby „Blair Witch Project” doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Niekwestionowanymi mistrzami w kręceniu horrorów są dla bardzo wielu osób Japończycy – to spod ich ręki wyszły tak kultowe już produkcje jak „Klątwa” czy „The Ring”. Amerykanie nakręcili oczywiście ich remake. Sami również mają na swoim koncie wiele udanych reprezentantów tego gatunku jak chociażby „Lśnienie” z Jackiem Nicholsonem w roli głównej czy obraz „Inni” nakręcony w koprodukcji hiszpańskiej.